Dlaczego pracownicy krytykują system szkoleń, który najczęściej narzuca im pracodawca? Wbrew pozorom nie wynika to z tego, że są niezadowoleni z systemu szkolenia. Niezadowolenie bierze się z faktu, że szkolenia odbywają się zazwyczaj w tematyce, która wcale nie okazuje się potrzebna. Mało tego. Szkolenia są źle przygotowane merytorycznie, dotykają mało istotnych zagadanie, a do tego wszystkiego, zazwyczaj osoby prowadzące szkolenia są osobami nie do końca kompetentnymi. Lepiej zostać w domu i posiedzieć przed telewizorem. Czy takie podejście pracowników wiąże się z brakiem ambicji? Nie. Dzisiejsze, źle zorganizowane szkolenia są zwyczajom stratą czasu. Nie wnoszą nic nowego ani w system pracy ani w sposób prowadzenia firmy. Są one wypełniane systemowo, zazwyczaj organizuje się je, ponieważ tego wymagają przepisy. Ale to, że przepisy mówią o rozwoju, a nie o powtórce materiału, już mało, kto pamięta. Szkolenia nabrałyby sensu, gdyby zmienił się nie tylko sposób ich prowadzenia, ale również podejście pracodawców. Szkolenia powinny być obowiązkowe, a czas na niepoświęcony, traktowany, jako godziny pracy. Chyba, że udział w szkoleniu będzie potwierdzony dokumentem, wtedy pracownicy czerpią zysk z godzin poza praca, które poświęcili na to, aby zebrać dodatkowe kompetencje, zależnie od firmy.